Let’s travel together.

Twierdził, że porozumiewa się z kosmitami, niedługo później zniknął. Historia zaginionego Kanadyjczyka

Granger Taylor zniknął w 1980 roku, niedługo po tym jak samodzielnie zbudował model UFO na podwórku jego rodzinnej farmy.

Kanadyjczyk, Granger Taylor mieszkał w mieście Duncan, na wyspie Vancouver i od dzieciństwa miał obsesję na punkcie mechaniki i majsterkowania. W wieku 14 lat rzucił szkołę, aby zbudować od podstaw stary jednocylindrowy samochód, który znajduje się obecnie w miejscowym muzeum leśnym.

Majsterkowicz

W muzeum znajduje się również lokomotywa, którą Taylor znalazł porzuconą w lesie i przywrócił do stanu używalności. W wieku 17 lat odbudował buldożer, którego żaden z dorosłych nie potrafił naprawić, a po latach zbudował dokładną kopię myśliwca z okresu II wojny światowej, którą następnie sprzedano do prywatnej kolekcji za 20 tysięcy dolarów.

Ogólnie Granger Taylor był zdecydowanie wyjątkową osobą, bardzo utalentowaną, pracowitą i poukładaną. A z czasem, jego zainteresowania skupiły się UFO. Był tak pochłonięty zagadką kosmitów, że poświęcił resztę życia swojej pasji.

Fascynacja UFO

Wkrótce na farmie rodziców zbudował swój własny „spodek”, który składał się z dwóch anten satelitarnych. Ten „talerz” stał się jego „daczą”. mężczyzna wyposażył go w piec opalany drewnem, sofę i telewizor. Spędzał tam dużo czasu, a czasem nawet nocował.

Krótko przed swoim dziwnym zniknięciem Taylor zaczął mówić o tym, jak nawiązał kontakt z kosmitami i rzekomo mieli mu opowiedzieć o technologii jakiej używają. Niedługo później, zaczął mówić wszystkim swoim przyjaciołom i znajomym, że wkrótce wyruszy w podróż statkiem kosmicznym.

List

Według jednego z przyjaciół, Taylor nawiązał kontakt mentalny z kosmitami i natychmiast otrzymał od nich zaproszenie do zbadania z nimi Układu Słonecznego.
29 listopada 1980 roku, nocą wśród szalejącej burzy Granger opuścił swój rodzinny dom i zostawił rodzicom tajemniczą notatkę, po czym zniknął bez śladu. Pomimo szeroko prowadzonego śledztwa nigdy nie znaleziono go żywego ani martwego i nikt nie miał pojęcia, co się z nim stało.

„Kochana mamo i tato, odszedłem aby wsiąść na pokład statku kosmicznego, jak w powtarzających się snach, na 42 miesiące międzygwiezdnych podróży, aby zbadać rozległy wszechświat, a następnie powrócić.

Wszystkie moje rzeczy zostawiam wam, bo już ich nie użyję. Jeśli potrzebujecie pomocy, skorzystajcie z instrukcji zawartych w moim testamencie. Z wyrazami miłości. Granger. „

Bez powrotu

Rzeczy należące do Taylora składały się głównie ze starych samochodów i traktorów, które zajmowały całe podwórko.
Jako, że w noc zniknięcia Grangera na wyspie Vancouver szalała gwałtowna burza z huraganowymi wiatrami, poszukiwania mężczyzny były znacznie utrudnione. Nie znaleziono żadnego śladu mężczyzny ani jego samochodu, pickupa, którym tej nocy opuścił dom.
42 miesiące upłynęły w maju 1984 r., ale Taylor nie wrócił. Ufolodzy uważają, że mężczyzna rzeczywiście został dobrowolnie zabrany przez kosmitów i nie mógł wrócić na Ziemię. Być może był tak urzeczony tym, co zobaczył, że postanowił dalej podróżować po wszechświecie… A może po prostu zmarł?

6 lat później…

Sceptycy natomiast byli przekonani, że w wyniku burzy Taylor mógł mieć wypadek, wtoczyć się do rowu lub rozbić się, spadając z klifu.

W marcu 1986 r. na górze Prevost, niedaleko Duncan, gdzie kilka lat wcześniej miała miejsce eksplozja, znaleziono wrak pojazdu, a w jego wnętrzu odkryto kości człowieka. Niestety testy DNA w tamtych latach nie były jeszcze tak powszechne, ale koroner na podstawie analizy kości stwierdził, że zmarły był w tym samym wieku, płci, rasie i wzroście co Granger Taylor. Kawałek materiału znajdujący się między szczątkami był bardzo podobny do materiału, z której była uszyta ulubiona koszula Taylora. Szczątki samochodu uznano za pasujące do pickupa Taylora. Tym samym jego sprawa została oficjalnie zamknięta.

Eksplozja

Jednak wielu przyjaciół Taylora nie zgodziło się z takim obrotem spraw; są bowiem przekonani, że ustalenia policji są tylko pośrednie, a ich przyjaciel albo pozostał w kosmosie, albo został uprowadzony przez rząd USA.
Przyczyna eksplozji na Mount Prevaux pozostaje niejasna. Taylor wiedział, jak obchodzić się z materiałami wybuchowymi, więc mogło to być samobójstwo, ale przyjaciele, jak i rodzice zapewniali, że Taylor nie miał skłonności samobójczych i nic w jego zachowaniu przed zaginięciem nie wskazywało aby cierpiał na depresję. Jedynym niepokojącym aspektem jego życia był fakt, że od jakiegoś czasu zażywał LSD. Bliscy jednak twierdzili, że mimo to zachowywał zdolność logicznego myślenia i zachowywał się normalnie.

To nie on

Najlepszy przyjaciel Taylora, Robert Keller, powiedział, że policja pracowała bardzo niedbale i że napisali, że pozostałości samochodu znalezionego na górze to niebieska ciężarówka Taylora. „Policja powiedziała, że ​​to niebieska ciężarówka, ale jego ciężarówka była różowa jak Pepto Bismol – pomogłem mu ją pomalować z moim kumplem Darrenem” – powiedział. „To, co tam znaleźli, nie było ciężarówką Grangera i nie mają pojęcia, czy to jego kości, czy kogoś innego” – podsumowuje Keller.

To właśnie Robert pomógł Taylorowi zbudować UFO i utrzymuje, że jego przyjaciel nie miał myśli samobójczych. „Granger była najbardziej inteligentnym, przyziemnym i mądrym człowiekiem, jakiego spotkałem w życiu” – powiedział Keller, który wraz z rodziną był jednym z ostatnich, którzy widzieli Taylora żywego. Utrzymuje, że wiedziałby, gdyby Taylor zamierzał się zabić. „Nie był wariatem. Był bardzo, bardzo inteligentnym facetem, który normalnie prowadził swoje życie. Ale kiedy powiedziałeś „kosmita”, nagle stawał się wariatem ”.

Bez odpowiedzi…

Niezależnie od tego, czy udał się w podróż w kosmos, czy wkrótce potem umarł, Keller wierzy, że nigdy więcej nie zobaczy swojego przyjaciela. Przyznał, że to smutna i otrzeźwiająca myśl. Jako oficjalną datę jego śmierci ustanowiono 30 listopada 1980 r.

 

W sprawie Taylora nadal krążą plotki, sugerujące, że rozpoczął nowe życie w Ameryce Południowej. Są też tacy, którzy uciekali się do tworzenia teorii spiskowych w sprawie zniknięcia Taylora: obcy wysadzili samochód Taylora, aby wyglądało, że się zabił; była to podróż w jedną stronę i nigdy nie pozwolono mu wrócić na ziemię; użył dynamitu, aby wystrzelić się w kosmos; z powodu swojego geniuszu został zwerbowany przez tajną agencję lub stowarzyszenie.

Prawda jest taka, że ​​nikt nie jest absolutnie pewien, co stało się z Taylorem. Ale jeśli względność czasu i przestrzeni rzeczywiście istnieje, być może Taylor jest w drodze do domu, szukając idealnego miejsca na wylądowanie swoim statkiem kosmicznym…

W 2019 roku, ukazał się film dokumentalny opowiadający historię tajemniczego zniknięcia Grangera Taylora, film trwa 44 minuty i nosi tytuł Spaceman.

This slideshow requires JavaScript.

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.