Let’s travel together.

Tajemnica jednego zdjęcia – Dom Samobójców w Londynie.

Wiele osób twierdzi, że w oknie tego wiktoriańskiego domu, potrafi dostrzec dziwną i mroczną postać. Postać tę uwieczniono na zdjęciu, a budynek, który swego czasu stał przy 16 Montpelier Road, West Ealing w Londynie, stał się znany jako „Dom samobójców” .

Fotografia z 1944 roku.

Zdjęcie

Czy rzeczywiście zdjęcie zrobione w 1944 roku przedstawia ducha służącej, która przypuszczalnie popełniła samobójstwo skacząc z dachu budynku w latach osiemdziesiątych XIX wieku? Czy nawiedzenie budynku odegrało rolę w kilku samobójstwach, które rzekomo miały miejsce w domu?

Andrew Green

Osobą, która zadawała te pytania przez około sześćdziesiąt lat, był człowiek, który zrobił to zdjęcie, czyli wpływowy brytyjski łowca duchów Andrew Green (1927-2004). Badacz zdobył to zdjęcie podczas pierwszego w życiu polowania na duchy, a ta fotografia i osobiste doświadczenia w domu zapoczątkowały jego – trwającą całe życie – wyprawę w poszukiwaniu zjawisk paranormalnych. W 1973 roku, Green napisał książkę Ghost Hunting : A Practical Guide, która została zredagowana przez Alana Murdiego.

12 cali

Kilka minut przed zrobieniem zdjęcia, o którym mowa, Andrew Green wspiął się po drabinie na wieżę z tyłu budynku. W drodze na górę poczuł, jak unoszą go niewidzialne ręce. Wchodząc na dach wieży, poczuł dziwną chęć zeskoczenia, kiedy w jego głowie pojawiła się wiadomość, że zejście do ogrodu jest bezpieczne i że znajduje się on „zaledwie 12 cali od ziemi” (choć w rzeczywistości było to ponad 20 metrów, prawie siedemdziesiąt stóp). Na szczęście przed skokiem na pewną śmierć uratował go jego ojciec Malcolm Green.

Anne

Później Andrew Green zastanawiał się, czy inne osoby mogły mieć podobne doświadczenia na dachu wieży (lokalna policja powiedziała mu, że w domu miało miejsce 20 samobójstw w ciągu 60 lat). Jedną z osób, która odebrała sobie tam życie była 12-letnia służąca Anne Hinchfield, która popełniła samobójstwo w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Green zastanawiał się, czy inne ofiary samobójczych ataków odczuwały równie intensywną chęć skoku z wieży?

Badania

Po tym niemal śmiertelnym incydencie, po opuszczeniu zamkniętego i pustego domu, Andrew Green udał się do ogrodu i zrobił zdjęcie. Podobnie jak w przypadku wielu rzekomych fotografii duchów, nie zauważył wówczas niczego niezwykłego. Ale kiedy odbitki zostały odebrane tydzień później z zakładu fotograficznego, okazało się, że zbliżenie okna zawiera obraz postaci przypominający młodą dziewczynę.
Andrew Green skontaktował się z producentami filmu (Kodak), którzy zgłosili, że nie mogą znaleźć żadnych błędów na zdjęciu, filmie, jego wywoływaniu lub aparacie.

Bez błędu

W 1945 roku członek Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego (Royal Photographic Society) zbadał odbitkę i próbował odtworzyć uchwycony obraz, ale bezskutecznie. W 1966 roku zarówno zdjęcie, jak i negatyw zostały zbadane przez magazyn Photography, gdzie stwierdzono, że na zdjęciu nie ma podwójnej ekspozycji ani błędu w naświetleniu zdjęcia.

Ciąg dalszy

Ostatni znany, specjalistyczny test zdjęcia został przeprowadzony w 2014 roku, przez członka Society for Psychical Research, który potwierdził opinię swoich poprzedników. Budynek przy Montpelier Road 16 został przekształcony w dom wielorodzinny, w latach pięćdziesiątych XX wieku, a wynajmujący go lokatorzy skarżyli się na niewyjaśnione odgłosy przypominające kroki, pukanie; uporczywy i nieznośny zapach siarki; dziwne zachowanie zwierząt domowych oraz wyczuwalną obecność poltergeistów.

Znaki

Budynek został ostatecznie rozebrany w 1971 roku, a na jego miejscu stanął nowoczesny blok mieszkalny. Jednak nowi mieszkańcy wciąż narzekali na słyszalne od czasu do czasu odgłosy walenia w ścianę czy sufit, a historie o upiornej dziewczynie ze zdjęcia krążyły po okolicy przez wiele lat.

Osobiście Andrew Green był sceptyczny w stosunku do teorii, że duchy są w rzeczywistości duszami zmarłych, ale uważał je za pozostałość, energię człowieka, którą można czasami fotografować. Przyjął pogląd, że obrazy postrzegane lub doświadczane jako duchy istnieją jedynie w widmie fal elektromagnetycznych.

Wallace Dunlop

Przez długie lata Andrew próbował dowiedzieć się czegoś więcej o historii domu, ale z oficjalnych źródeł można było uzyskać niewiele informacji. W 2010 roku Alan Murdie spotkał 81-letniego wnuka sędziego, Wallace’a Dunlopa, który zbudował Dom Samobójców w 1884 roku. Powiedział mu wtedy, że historie dotyczące domu były wyolbrzymione, ale pamiętał pewną historię dotyczącą zabójstwa służącej, do którego doszło pod koniec XIX wieku. Wraz z upływem czasu wiele aspektów sprawy pójdzie w zapomnienie, a zdjęcie zrobione podczas pierwszego polowania na duchy Andrew Greena, pozostanie niewyjaśnioną zagadką…

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.