Let’s travel together.

Nawiedzone lalki – Robert w marynarskim mundurku

Pod koniec XIX wieku mały Robert Otto i jego rodzina, przeprowadzili się do nowej rezydencji na Florydzie, która obecnie znana jest pod nazwą Artist House. Rodzina Otto była znana z tego, że znęcała się psychicznie, a nawet fizycznie nad służbą. To właśnie złe traktowanie haitańskiej opiekunki Roberta, stanowi zwrot w tej historii.

 

Prezent od opiekunki

Legenda głosi, że pewnego dnia, mama chłopczyka, przyłapała opiekunkę na praktykowaniu czarnej magii. Rozgniewana pani domu zwolniła kobietę, a ta na odchodne podarowała swojemu wychowankowi realistyczną lalkę. Zabawka imitowała małego chłopca, co w tamtych czasach było zjawiskiem niezwykłym. Lalka miała 3 stopy wzrostu, była wypełniona słomą, a w miejscu, w którym powinny być oczy, przyszyto czarne jak węgiel guziki. Lalka miała także ludzkie włosy ( Mówi się, że należały one do Roberta). Szczęśliwy chłopiec, nazwał nowego przyjaciela swoim imieniem i od tamtej pory się z nim nie rozstawał: ubierał zabawkę w swoje ubrania, przyszykował dla niej miejsce przy stole, a nawet spał z nią w łóżku.

Psotliwa lalka

Nie minęło dużo czasu, zanim ludzie zaczęli zauważać oznaki złej i złośliwej natury lalki. Plotka głosi, że chłopczyk nakazał nazywać siebie swoim drugim imieniem Gene, ponieważ lalka była niezadowolona, że oboje mają to samo imię. Co więcej, słudzy często słyszeli jak z pokoju dziecięcego dochodzą dwa różne głosy, tak jakby Gene rozmawiał z lalką. Nocą natomiast budziły ich krzyki chłopca, tylko po to, żeby znaleźć go skulonego pośród poprzewracanych mebli. Niedługo później okazało się, że wszystkie zabawki Gene zostały okaleczone, a w domu zaczęły ginąć przeróżne przedmioty, które później znajdowały się w dziecięcym pokoju. Oczywiście cała wina spadała na kilkulatka i ilekroć matka karciła go za złe zachowanie, Gene przyjmował karę, ale zawsze podkreślał: „Robert to zrobił”. W miarę upływu czasu, psoty narastały, a przechodnie mieli donosić, że widywali w oknie poruszającą się w oknie lalkę. Wtedy rodzice chłopca postanowili zrobić z tym porządek i rozdzielić syna z lalką. Tym sposobem Robert został spakowany w pudełko i wyniesiony na strych, gdzie spędził dobrych parę lat.

Razem do śmierci

Gdy Gene dorósł, wyjechał do Paryża gdzie studiował sztukę i poślubił kobietę o imieniu Anette Parker, co miało miejsce 3 maja 1930 r. Na krótko po ślubie, ekscentryczny artysta uznał, że jego wiktoriańska rezydencja, w której dorastał jest bardzo przestronna więc będzie idealnym miejscem do malowania. W ten właśnie sposób, młode małżeństwo wróciło na Florydę, a Gene swoje pierwsze kroki skierował na strych i ku niezadowoleniu żony, „odkurzył” lalkę.

Od tamtej pory Gene i Robert na nowo byli nierozłączni. Do śmierci, która przyszła w 1974 r. Gene spędzał z lalką czas, zamknięty w swojej pracowni. Podobno zaniedbał żonę, w ogóle nie zwracając na nią uwagi. Doprowadzona do szaleństwa, zmarła dwa lata po ślubie.

Muzeum

Około 1976 r. Dom wraz z Robertem został sprzedany, a lalka ponownie trafiła na strych, gdzie wkrótce została odkryta przez 10- letnią dziewczynkę. Radość dziecka nie trwała jednak długo. Dziewczynka budziła się w nocy z krzykiem i mówiła rodzicom, że Robert porusza się po pokoju i chce ją skrzywdzić. Lalkę ponownie zapakowano i wyniesiono na strych, gdzie przeleżała do 1994 r. Kiedy kolejni właściciele przekształcili rezydencję w pensjonat, a Roberta oddali do Muzeum East Martello w Key West na Florydzie. Przybycie lalki do muzeum było dla niej punktem zwrotnym.

Każdy z nas doświadczył niesamowitego uczucia, kiedy mamy wrażenie, że przedmiot nieożywiony ożył i nas obserwuje. W muzeum każdego dnia doświadczają tego zarówno pracownicy jak i odwiedzający. Umieszczony w szklanej gablocie, pozornie mały chłopiec w marynarskim ubraniu, wodzi za ludźmi czarnymi, paciorkowymi oczami. Jego pokryta brązowymi nacięciami buzia, czasami przybiera złośliwy wyraz. To, że Robert ma nadprzyrodzone zdolności zostało potwierdzone przez wielu świadków, którzy słyszeli jak chichota, bądź widzieli jak zmienia pozycję. Lalka Robert, każdego dnia przyciąga do muzeum, rzesze ciekawskich turystów. Na podstawie tej historii, powstał także horror pt. „Robert „( 2015 r.), który doczekał się zresztą już kolejnych części.

Autor, Dorota Ortakci.

This slideshow requires JavaScript.

 

 

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.