Let’s travel together.

Jaką tajemnicę kryje „Krwawiący dom” w Atlancie?

Tuż przed północą 8 września 1987 roku, Minnie Winston wyszła z wanny i właśnie wybierała się spać gdy nagle odkryła coś co zapoczątkowało najdziwniejszy i najbardziej przerażający okres w jej niekrótkim życiu.

77-latka zauważyła dziwną czerwoną plamę na podłodze w łazience. Gdy miała właśnie przyjrzeć się bliżej tej dziwnej kałuży, zauważyła, że ​​ze ścian łazienki w tajemniczy sposób sączy się ta sama czerwonawa ciecz. Wyszła z łazienki i zobaczyła, że ​​kafelkowa podłoga korytarzu również jest pokryta sporej wielkości kałużami czerwonawej substancji.

Will

– Will zawołała. „Chodź, spójrz na te wszystkie czerwone rzeczy wychodzące z podłóg”.  Gdy jej mąż nie odpowiedział, Minnie spanikowała.

Winstonowie byli małżeństwem przez czterdzieści cztery lata. Przez ostatnie dwadzieścia dwa lata wynajmowali sześciopokojowy dom z czerwonej cegły na rogu Fountain Drive i Morris Street w południowo-zachodniej Atlancie.

Willam Winston miał 79 lat, a stan jego zdrowia był naprawdę ciężki. Mężczyzna cierpiał na choroby nerek i wymagał profesjonalnej opieki medycznej. Codziennie trzeba było go podłączać do aparatu do dializy, aby móc oczyścić jego krew. Zabiegi te powodowały, że mężczyzna był bardzo wyczerpany i tak też było tamtego dnia. Pierwsza myśl kobiety była taka, że krew może pochodzić od jej małżonka. A gdy nie odpowiadał, była przerażona.

Co to jest?

Strach Minnie zamienił się w ogromną dezorientację, gdy jej mąż pojawił się na drugim końcu korytarza. Miał na sobie czyste ubranie bez widocznych śladów krwi na ciele. Stał, patrząc na czerwone plamy pokrywające podłogę między nimi. Był niemniej zaskoczony niż Minnie.

Winstonowie byli zdezorientowani i co zrozumiałe przerażeni. Nie wiedząc, co robić, zadzwonili na komisariat, prosząc policjanta o przyjście i sprawdzenie ich domu na okoliczność pojawienia się tych dziwnych krwistoczerwonych plam.

Detektyw

Detektyw Steve Cartwright, wraz z innymi funkcjonariuszami zbadali ceglany dom ale nie znaleźli żadnych śladów włamania ani ewentualnego intruza ukrywającego się na terenie posesji. Biorąc pod uwagę ilość krwi w posiadłości, detektyw Cartwright był pewny dwóch rzeczy: że to, na co patrzyli, to w rzeczywistości była krew oraz, że nie pochodziła ona od Winstonów.

Wszędzie była krew

Podczas ponad 22-letniego pobytu w domu przy 1114 Fountain Drive zarówno Minnie, jak i William nigdy nie doświadczyli czegoś takiego, jak w ten pamiętny, wtorkowy wieczór w 1987 roku. W ich kuchni, a także w salonie znaleziono kałuże krwi. Znajdowała się na podłodze ich sypialni, na ścianach i pod sprzętem AGD, nawet w piwnicy, w trudno dostępnych miejscach. Biorąc pod uwagę ilość znalezionej krwi, wydawało się, że ktoś w ich domu mocno krwawił.

Zabiegi

Jednak w domu nie było nikogo poza siedemdziesięcioletnią parą, która nie miała żadnych widocznych ran na ciele ani najmniejszych śladów krwi. Kobietę zapytano również czy krew mogła się tam znaleźć w wyniku zabiegów medycznych Williama, Minnie zapewniła jednak funkcjonariuszy, że wszystkie aspekty leczenia odbywały się w placówce medycznej, a nie w ich domu.

Krew niczyja?

Policjanci pobrali próbki krwi i przekazali ją do laboratorium do dalszej analizy. Kilka dni po ich pierwszym odkryciu detektyw Cartwright odwiedził rezydencję, aby przekazać informacje, których ani on, ani Winstonowie nie byli w stanie logicznie wytłumaczyć.

Wyniki laboratoryjne wykazały, że krew w domu Winstonów należała do człowieka. Ustalono również grupę krwi. Państwo Winston, jak się okazało mieli grupę krwi „A”, co policjanci potwierdzili u ich lekarzy. Natomiast krew znaleziona w ich domu miała grupę „0”. Oprócz małżonków nikt w tym domu nie mieszkał. ″Nie krwawię. Moja żona nie krwawi. Nikogo innego tu nie było” – powiedział William.

Media

Detektywi wrócili więc do punktu wyjścia.  Do kogo należała krew i skąd się tam wzięła?

Kiedy w 1987 roku historia przedostała się do prasy, Minnie i William otrzymali wiele niechcianej uwagi ze strony mediów i niezależnych śledczych. O każdej porze dnia i nocy dochodziło do nachalnych telefonów i pukania do drzwi. Starsza para podtrzymywała swoją wersję i ciągle powtarzała, że ​​krew nie należy do nich i że nie, nie jest to żadna mistyfikacja.

Bez odpowiedzi

„Nadal nie wiem, skąd pochodzi ta krew” – powiedziała Minnie w wywiadzie kilka dni po ujawnieniu wyników badań laboratoryjnych. „I jestem zmęczona tymi wszystkimi ludźmi zadającymi mi te wszystkie pytania. Jeśli ktoś tu dzisiaj przyjdzie, nie otworzę drzwi.”

Policja w Atlancie nigdy nie dowiedziała się, od kogo pochodziła krew ani jak się tam znalazła. Wkrótce po tym, zamknięto śledztwo w tej sprawie, mając na względzie spokój mieszkańców domu. Minnie i William Winstonowie nigdy więcej nie doświadczyli żadnych tego typu incydentów w ich domu. Domu, który stał się znany jako Krwawiący Dom (The bleeding house).

 

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.