Let’s travel together.

Dead Children’s Playground czyli Plac Zabaw dla Umarłych Dzieci: czy odważysz się go odwiedzić po zmroku?

W Huntsville, Alabama, w sąsiedztwie cmentarza Maple Hill znajduje się Maple Hill Park. W tym pięknym miejscu znajduje się mały plac zabaw, znany lokalnie jako „plac zabaw dla umarłych dzieci”.

W 2007 roku miasto Huntsville w stanie Alabama podjęło próbę usunięcia placu zabaw w celu powiększenia sąsiadującego z nim cmentarza Maple Hill. Plany te wzbudziły oburzenie wśród lokalnej ludności i wkrótce na placu zabaw pojawiły się nawet nowe sprzęty do zabaw. Dzięki temu, dzieci mieszkające w okolicy mogły nadal spędzać tam czas na radosnej zabawie. Ale jedynie ci, którzy znają legendy dotyczące tego miejsca wiedzą, że nie wszystkie z tych dzieci żyją…

Dzieci wychodzą w nocy …

Wielu mieszkańców Huntsville uważa plac zabaw, znajdujący się w Maple Hill Park, za „plac zabaw dla umarłych dzieci” (Dead Children’s Playground) ze względu na wysoki poziom upiornej, nadnaturalnej aktywności, której tam doświadczyli. Po zmroku słychać tam bowiem radosne okrzyki jakie dzieci wydają z siebie podczas zabawy, ale słychać też płacz i wołanie „Mamo!”. Na piasku, który pokrywa ziemię można rzekomo zauważyć ślady małych stóp, a huśtawki wprawiane są w ruch przez niewidzialne siły.

Uważa się, że między godziną 22:00 a 3:00 nad ranem nadnaturalna aktywność „tego co niewidzialne” jest największa. To właśnie wtedy duchy zmarłych dzieci odzyskują park od żywych, aby i one mogły cieszyć się zabawą w tym miejscu. Panuje przekonanie, że zdecydowana większość tych dzieci pochodzi z sąsiedniego cmentarza Maple Hill – największego i najstarszego w Huntsville (spoczywa na nim 80 000 zmarłych).

Historia

Ziemia, na której obecnie leży cmentarz została sprzedana miastu w 1822 r. przez plantatora LeRoy Pope. I chociaż jest to oficjalna data wszczęcia budowy cmentarza, to wiadomo, że teren ten był już wcześniej używany do chowania zmarłych. Najstarszym nienaruszonym nagrobkiem jest ten należący do malutkiej (niespełna rocznej) Mary Frances Atwood, która spoczęła tam w 1820 r.

Z czasem powierzchnia cmentarza stawała się coraz większa, a miasto nabywało coraz to nowe grunty po to by móc chować tam zmarłych obywateli. Spoczywa tam wielu żołnierzy Konfederacji i Unii, którzy zginęli podczas wojny secesyjnej. Dopiero w 1901 roku cmentarz otrzymał oficjalną nazwę. Do tego czasu nazywano go po prostu „cmentarzyskiem”. W związku z brakiem wolnych miejsc do pochówku, w 2007 roku miasto podjęło próbę przejęcia tamtejszego parku celem powiększenia terenu cmentarza, co wywołało oburzenie opinii publicznej.

Kamieniołom

Plac zabaw dla umarłych dzieci, oprócz reputacji nawiedzanego przez duchy najmłodszych, wiąże się również z inną makabryczną opowieścią, choć ta prawdopodobnie bardziej wpisuje się w sferę miejskiej legendy.

W latach 1945–1955 na terenie obecnego placu zabaw znajdował się kamieniołom wapienia. Wysokie klify otaczające plac zabaw nie są naturalne i wszystkie powstały w wyniku działalności wydobywczej. Kiedy kamieniołom został zamknięty i opuszczony, życie roślinne zaczęło rekultywować ziemię, przekształcając ją z czasem w istny busz.
W latach sześćdziesiątych XX wieku, pewna, do dziś niezidentyfikowana osoba, postanowiła wykorzystać stary kamieniołom i gęstą roślinność otaczającą jego teren do własnych niechlubnych celów.

Przerażające zbrodnie czy miejskie legendy?

W tamtym czasie, w Huntsville zaczęły pojawiać się informacje o serii zaginięć dzieci, a ponieważ żadne z tych dzieci się nie odnalazło, wkrótce zaczęto się obawiać, że w okolicy grasuje seryjny morderca dzieci. Obawy te się pogłębiły, gdy pewnego dnia, mężczyzna spacerujący po opuszczonych kamieniołomach znalazł małą czaszkę. Sprawę zgłoszono na policję, a podczas śledztwa odkryto tam kilkanaście dziecięcych szkieletów.

Nigdy nie ustalono, kim był morderca, ale szczątki dzieci nosiły oznaki długiego przetrzymywania, niedożywienia i częściowo zagojonych ran. Wraz z odkryciem ciał tajemnicze zaginięcia dzieci ustały, a obawy mieszkańców o bezpieczeństwo ich pociech z czasem zniknęły.

W 1985 roku, dwadzieścia lat po tych strasznych wydarzeniach, kamieniołomy i okoliczne tereny zamieniono w Maple Hill Park i wybudowano tam plac zabaw. Tak przynajmniej mówią legendy …

Gdy zapada zmierzch…

Nawet jeśli nie zna się historii i legend dotyczących tego miejsca, wizyta w Maple Hill Park może się okazać niesamowitym doświadczeniem. Mimo, iż położony jest w niedużej odległości od przedmieść Huntsville, to jego skaliste tereny, oraz gęsta roślinność sprawiają, że można poczuć się jak w głębokiej dziczy. Za dnia jest tam niesamowicie cicho, a gdy zapada noc, okolica nabiera zupełnie innego klimatu.
Jeśli odwiedzisz to miejsce po godzinie 22:00, możesz mieć to szczęście i zobaczysz ślady stóp na piasku, puste kołyszące się huśtawki, lub usłyszysz głosy matek wykrzykujących imiona swoich zaginionych dzieci…

This slideshow requires JavaScript.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.